Blockchain a może Sztuczna Inteligencja? Technologie, które zmienią świat

Trudno wskazać na trend technologiczny, o którym będzie mówiło się tyle, ile mówiono o blockchainie w minionym roku. Pewne jest natomiast to, że innowacyjne technologie jeszcze śmielej wkroczą w nasze codzienne życie.

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
Blockchain a może Sztuczna Interligencja Norbert Biedrzycki blog

Mój artykuł w BrandsIT Magazyn z dnia 21 luty 2019 roku.

Link do artykułu.

Bez wątpienia czeka nas wiele doniesień o intensywnym rozwoju technologii opartych na inteligentnych algorytmach i dalszej ekspansji sztucznej inteligencji. Mimo medialnych kontrowersji możemy spodziewać się też, że nie zniknie temat autonomicznych pojazdów. Oby liczba informacji o regulacjach, których branża motoryzacyjna ciągle oczekuje (m.in. dopuszczenie do ruchu, standardy bezpieczeństwa, ubezpieczenia), znacząco przewyższyła liczbę sensacji, które zapamiętamy z 2018 r. Wielu nowych wieści możemy spodziewać się również w obszarze connected cars, czyli samochodów na stałe podłączonych do internetu.

Trudno wskazać na trend technologiczny, o którym będzie mówiło się tyle, ile mówiono o blockchainie w minionym roku. Pewne jest natomiast to, że innowacyjne technologie jeszcze śmielej wkroczą w nasze codzienne życie. Wiele z nich po wstępnej fazie testowania zacznie z powodzeniem zakorzeniać się w globalnym biznesie.

W nowym roku nie będą nas dziwić dyskusje o bezpieczeństwie danych, (szczególnie jeśli chodzi o indywidualnych użytkowników korzystających z portali społecznościowych). To temat, który nie straci na aktualności, a jak bardzo jest istotny dla naszego życia, pokazał mijający rok. Trudno powiedzieć, czy dojdzie do przełomowych dokonań, jeśli chodzi o komputery kwantowe (byłoby to technologiczną sensacją), ale możemy być pewni kontynuacji badań w tym obszarze. W 2019 roku z pewnością zaobserwujemy jeszcze większą ekspansję Chin w obszarze inteligentnych technologii. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że najnowsze technologie zaczynają być traktowane w Chinach niczym dobro narodowe. Przykładowo, według Financial Times prezydent Xi Jinping uczynił sztuczną inteligencję jednym z filarów planu „Made in China 2025”, co oznacza, że kraj ten w ciągu najbliższych 10 lat ma ambicje stać się liderem tego rodzaju technologii (link).

Poniżej przedstawiam kilka kluczowych zjawisk, które w nadchodzącym roku powinny mocniej przykuwać naszą uwagę.

Blockchain

Obecność blockchaina na liście najciekawszych zjawisk nadchodzącego roku, nie powinna nikogo dziwić. Od ponad roku towarzyszy mu olbrzymie zainteresowanie, wykraczające poza środowiska informatyczne, a globalne wydatki na wdrażanie tej technologii wyniosły w minionym roku 2,1 miliarda dolarów (dane firmy badawczej International Data Corporation, IDC, link). Bez wątpienia uchodzi ona dzisiaj za jedną z najbardziej innowacyjnych technologii i do takiego statusu przekonują się przedstawiciele kolejnych branż: finansowej, ubezpieczeniowej, deweloperskiej, energetycznej. Mimo sensacyjnych doniesień o hakowaniu giełd kryptowalut, mamy do czynienia z technologią o dużym stopniu bezpieczeństwa, czerpiącą z dorobku kryptografii. Niepodatna na manipulacje, przejrzysta, niezależna od zewnętrznych pośredników, wykorzystująca mechanizm automatycznych kontraktów i jak dotąd – najbardziej zaawansowana technologicznie „księga rachunkowa” –  wkracza w nowy etap rozwoju.

Czego możemy spodziewać się po blockchainie w najbliższym okresie? Jako idea został zaakceptowany i „kupiony” przez opiniotwórcze kręgi. Teraz zaczyna się liczenie stosunku korzyści do kosztów wdrożenia. Poza tym największe firmy oferujące rozwiązania na nim oparte (jak i ich klienci) będą pracować nad niezbędnymi regulacjami, standardami użytkowania i wdrażania oraz komunikacją.

Blockchain 2.0 (niektórzy już używają tego terminu) stając się coraz bardziej zrozumiały, będzie łatwiej i szybciej przenikał do rozmaitych narzędzi i aplikacji. Z teorii zacznie się zmieniać w praktyczny, technologiczny standard stosowany w wielu gałęziach biznesu. Według szacunków IDC w ciagu najbliższych trzech lat można spodziewać się nakładów na wdrażanie blockchaina rzędu ok. 12 miliardów dolarów, a roczny wzrost wydatków wyniesie 73 procent.

Sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja, czyli wszelkie rozwiązania oparte na uczeniu maszynowym, sieciach neuronowych i zaawansowanej robotyce, będzie jeszcze bardziej uniezależniać się od działań człowieka, zadziwiając nas samodzielnością reakcji na zmieniające się dane i okoliczności. Jeszcze intensywniej doświadczymy faktu, że maszyny myślą i podejmują własne decyzje. Decyzje czasem dla nas mocno tajemnicze. Ta samodzielność sztucznej inteligencji będzie przekładać się na popularność rozwiązań, takich jak autonomiczne samochody, drony, roboty i aplikacje. Jednocześnie w związku z opiniami o konieczności lepszego rozumienia zasad, jakimi kierują się algorytmy, na wartości zyskają technologie, które zwiększą transparentność algorytmicznych zachowań. Chodzi o to, byśmy jako ludzie wiedzieli nie tylko, jakie decyzje zostały podjęte przez maszynę, ale również w jaki sposób to się odbyło.

Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję w naszym codziennym życiu, to prawdopodobnie wzrośnie rola inteligentnych głośników i osobistych asystentów głosowych, którzy będą pomagać nam podczas zakupów, w wyszukiwaniu informacji w internecie, czy też wyręczą nas w rezerwacji miejsc w restauracji. Prawdziwa eksplozja, jeśli chodzi o używanie tego typu aplikacji ma nastąpić w najbliższych dwóch latach. Według firmy Gartner do roku 2020, liczba głosowych komend wyszukiwania informacji (przy użyciu inteligentnych głośników i asystentów), osiągnie poziom 30 proc wszystkich zapytań w internecie.

Jako technologia o strategicznym znaczeniu społecznym, sztuczna inteligencja stanie się materią, wokół której ścierać się będą konkurencyjne interesy rządów i globalnych korporacji. Głównymi graczami w tym procesie będą Stany Zjednoczone i Chiny (te ostatnie w najbliższych kilku staną się potęgą w tej dziedzinie). Według IDC roczna stopa wzrostu nakładów związanych ze sztuczną inteligencją wyniesie 52,3 proc., osiągając wartość 77,6 miliarda dolarów do 2022 roku (link). Wszystko to za sprawą inwestycji w handel detaliczny, bankowość, opiekę zdrowotną i produkcję. I chociaż dzisiaj używanie sztucznej inteligencji deklaruje na globalnym rynku 15 proc. firm, to liczba ta w przyszłym roku ma się nawet podwoić (szacunki firmy Adobe link).

47% respondentów badania McKinsey Global Institute (link) , obejmującego największe przedsiębiorstwa na świecie, rozwija technologie AI i wdraża je w codziennej działalności. Dla porównania w 2017 roku było to niespełna 19%.

Komputery kwantowe

Sceptycy twierdzą, że komputer kwantowy pozostaje ciągle utopią, a na rozwiązania faktycznie przełomowe dla rozwoju tej technologii, poczekamy dekadę lub dłużej. Niemniej przełom będzie poważny. Jeremy O’Brien, fizyk i profesor na Uniwersytecie w Bristolu twierdzi: „Za niespełna 10 lat komputery kwantowe zaczną przewyższać znaczenie codziennych komputerów, co doprowadzi do przełomu w sztucznej inteligencji. Duża moc obliczeniowa komputerów kwantowych może potencjalnie zakłócić działanie wielu gałęzi biznesu i podważyć nasze bezpieczeństwo cybernetyczne”.

Czy nadchodzący rok przyniesie nowe, znaczące informacje w tym temacie? Nie wiadomo, ale na pewno czeka nas kolejny okres intensywnych prac nad maszynami wykorzystującymi kubity.

W mijającym roku prezentację komputera, który złamie szyfr RSA w ciągu stu sekund, zapowiedział Microsoft. Według przedstawicieli koncernu stanie się to możliwe w najbliższych pięciu latach. Czy to tylko marketingowy chwyt, to się okaże. Sądzę natomiast, że przydatność tej technologii będzie sprawdzana pod kątem jej użyteczności dla komunikacji. Mam na myśli tzw. kwantowy internet i ostatnie prace chińskich naukowców, którzy umieścili w przestrzeni kosmicznej satelitę umożliwiającego kwantowe przesyły. Być może w 2019 roku kwantowe cząstki będą wędrowały jeszcze szybciej dzięki kolejnym satelitom.

Internet rzeczy (IoT)

Nie wszyscy są przekonani do tego, by ich dom podporządkować inteligentnym, wzajemnie komunikującym się urządzeniom. Światło reagujące na porę dnia, temperatura dostosowana do aury na zewnątrz, lodówka rozpoznająca braki w swoim wnętrzu, kamery strzegące bezpieczeństwa – to tylko niektóre elementy inteligentnego domu. Dom, który – trzeba przyznać – na całym świecie pozostaje raczej drogi w utrzymaniu i serwisie (abonament). Kontrowersje budzi też kwestia bezpieczeństwa w tak wyposażonej przestrzeni mieszkalnej.

Ale internet rzeczy wykorzystany w przestrzeni publicznej to szereg naprawdę użytecznych innowacji (niżej piszę o nich bardziej szczegółowo). I o ile rynek skierowany do użytkownika prywatnego mieszkania może rozwijać się wolniej, to wzrosty powinniśmy obserwować wśród firm zajmujących się wdrażaniem internetu rzeczy w przestrzeniach miejskich. Wzajemne komunikowanie się urządzeń elektronicznych będzie też coraz bardziej obecne w przemyśle i na rynku energii. Według portalu customerthink.com, który podaje szereg statystyk dotyczących internetu rzeczy, wartość rynkowa tego typu urządzeń w ciągu najbliższych dwóch lat osiągnie poziom 457 miliardów dolarów, a dominującymi obszarami, w których urządzenia będą się komunikować między sobą będą inteligentne miasta, przemysł, służba zdrowia i budownictwo (link). Warto też wspomnieć o dynamice sektora usług związanych z monitorowaniem cyberbezpieczeństwa. Za sprawą rozwoju internetu rzeczy zyskują one na znaczeniu.

Chmura

Podoba mi się opinia, że w 2019 roku zaufanie będzie najbardziej chodliwym produktem firm oferujących rozwiązania chmurowe. Wartość zaufania jest dzisiaj olbrzymia we wszystkich obszarach, które zostały zdigitalizowane – dotyczy to m.in. finansów, handlu i całej naszej aktywności w internecie. Wszyscy go intensywnie szukamy w cyfrowym świecie, więc firmy, które zaoferują nam produkt z gwarancją maksymalnego bezpieczeństwa (a tym samym wzmocnią nasze zaufanie do nich), zwyciężą. Teza ta nabiera znaczenia szczególnie w kontekście opinii specjalistów, którzy twierdzą, że 2019 rok może być wyjątkowo bogaty w ataki hakerów. Będą oni wykorzystywali coraz bardziej wyrafinowane techniki do swoich praktyk, nie rezygnując z tych, które już znamy, np. fałszywych linków czy chatbotów.

Rok 2019 powinien przynieść również rozwój multicloudingu, czyli korzystania z więcej niż jednej chmury po to, by likwidować przestoje i przyśpieszać realizację projektów informatycznych. Według firmy badawczej IDC spośród tych firm, które korzystają z technologii chmury, aż 95 proc. stworzyło hybrydową infrastrukturę, która wykorzystuje wiele prywatnych i publicznych chmur działających w oparciu o zasady ekonomii, lokalizacji i zarządzania.

Rozszerzona i wirtualna rzeczywistość

Dzięki nowoczesnej technologii nasza komunikacja ze światem zewnętrznym staje się coraz bardziej wielopoziomowa. Najlepszym tego przykładem jest rozszerzona rzeczywistość (augmented reality) gdzie cyfrowe informacje, obiekty i obrazy nakładane są na świat fizycznie istniejący. Powstaje dzięki temu mieszanka, która dostarcza nowej poznawczo jakości. Mechanik korzystający z oprogramowania rozszerzonej rzeczywistości nie musi zawracać sobie głowy rysunkami technicznymi i instrukcjami obsługi danego urządzenia. Wszystkich potrzebnych informacji dostarczy mu monitor smartfona (lub gogle) skierowany na interesujący fragment rzeczywistości. Rozszerzona rzeczywistość ma dużo większy potencjał informacyjny od rzeczywistości wirtualnej, która nie rozwija się tak dynamicznie, jak wymarzyli sobie wszyscy miłośnicy sztucznych światów. Okazuje się, że technologia, która ma w pewien sposób łączyć doznania zmysłowe (dotyk i wzrok w przypadku wirtualnej rzeczywistości), napotyka na bariery. Nadchodzący czas będzie o wiele bardziej łaskawy dla rozszerzonej rzeczywistości, która wkroczy coraz śmielej do wielu gałęzi przemysłu, medycyny i architektury. Do 2022 roku aż 75 proc. firm przetestuje różne postacie rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości. W ostatnim roku wartość rynkowa urządzeń rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości w stosunku do roku 2017 podwoiła się i wyniosła 27 miliardów dolarów. Jednak w ciągu najbliższych trzech lat możemy spodziewać się dużego skoku jeśli chodzi o ten segment rynku. Według portalu Statista w 2022 roku wartość rynku wyniesie aż 210 miliardów dolarów (link).

Inteligentne miasta

Możemy liczyć na dalszy rozwój zjawiska inteligentnych przestrzeni, czyli środowisk, w których ludzie i technologia wchodzą ze sobą w wielopoziomowe interakcje. W miejskiej „smart” przestrzeni komunikujące się ze sobą urządzenia zwiększają poczucie komfortu mieszkańców. Liczy się tu wszystko: dostrajanie sygnalizacji świetlnej i świateł do pory dnia, transport miejski reagujący automatycznie na zmieniającą się liczbę potencjalnych pasażerów, wentylacje budynków wyczulone na zmiany pogody, nasycenie przestrzeni technologią wi-fi, urządzenia elektroniczne w prywatnych mieszkaniach. Najbardziej inteligentnym miastem świata jest Singapur, ale sposób myślenia o aktywnej relacji człowiek-technologia staje się bliski włodarzom wielu innych miejsc na świecie. Szczególne miejsce na tej liście zajmuje Europa, na terenie której funkcjonuje blisko połowa wszystkich inteligentnych miast (dane Statista). Do ich grona zalicza się m.in: Barcelonę, Londyn i Oslo. W Chinach jest już ponad sto miast, które można obdarzyć mianem inteligentnych. Największym wyzwaniem w nadchodzącym roku będzie kwestia cyberbezpieczeństwa inteligentnych miast. Warto tu przypomnieć trudną lekcję, jaką przerobiła Atlanta. Miasto było sparaliżowane przez wiele dni w wyniku hakerskiego ataku.

Connected cars

O ile w odchodzącym 2018 roku najwięcej uwagi poświęcaliśmy pojazdom autonomicznym, to w nowym sporo ciekawych informacji może pojawiać się za sprawą connected cars. Przypomnę, że chodzi tu o rozwiązania, dzięki którym samochód jest na stałe podłączony do internetu. Zyskuje przez to nowe możliwości i może też komunikować się na drodze z innymi pojazdami. Obie te rzeczy mogą ułatwiać lub umilić pokonywanie drogi, jak również wpływać na bezpieczeństwo podróży. Stałe podłączenie do sieci gwarantuje bardziej precyzyjne informacje dotyczące ruchu na trasie. Dzięki takim rozwiązaniom nowy wymiar zyskuje też pojęcie mobilnego biura.

Jak dotąd connected cars cieszą się największym powodzeniem w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Interaktywne samochody jeżdżące po amerykańskich drogach stanowią, aż 54 proc. wszystkich tego typu pojazdów na świecie. Portal Statista szacuje, że w przyszłym roku na świecie będzie jeździło 64 milionów connected cars, a w ciągu najbliższych czterech lat liczba ta podwoi się. Według analityków za sprawą obowiązkowego systemu bezpieczeństwa eCall, na drogach Europy, szczególnie we Francji i w Niemczech, samochodów podłączonych do sieci będzie więcej więcej.

Etyka i bezpieczeństwo

To pojęcia kluczowe dla technologicznego ekosystemu, w którym się poruszamy. Dyskusje dotyczące zabezpieczania danych osobowych, naszego prawa do wiedzy o tym, jak wpływa na nas sztuczna inteligencja, będą zapewne równie intensywne jak w minionym roku. Technologia służy nie tylko ludziom. Służy też wielkiej polityce. Dlatego interesujące będzie śledzenie kolejnych etapów chińskiego eksperymentu związanego z monitorowaniem życia obywateli i przyznawania im punktów za właściwą postawę. Ciekawe będzie też, na ile prawne regulacje wymuszą na koncernach bardziej restrykcyjną politykę dotyczącą dysponowania naszymi danymi. Myślę, że rok 2019 będzie ważny, jeśli chodzi o dążenia ludzi do tego, aby w świecie nasyconym coraz sprytniejszą i mądrzejszą technologią, zachować poczucie człowieczeństwa i naszego wspólnego bezpieczeństwa.

Powiązane artykuły:

– Kiedy przestaniemy być biologicznymi ludźmi?

– Sztuczna inteligencja to nowa elektryczność

– Roboty czekają na sędziów

– Tylko Bóg potrafi policzyć równie szybko, czyli świat komputerów kwantowych

– Blockchain – święty Graal systemu finansowgo?

– Co to jest blockchain? Wszystko co trzeba o nim wiedzieć

Skomentuj

18 comments

  1. Jacek Krasko

    Interesujący artykuł. Instytucje bankowe już wykorzystują blockchain do realizacji transakcji (kryptowaluta Ripple). Większe są możliwości w systemach takich jak Ethereum, które pozwalają na wprowadzenie smartkontraktów. Obecnie blockchain wychodzi więc również poza zastosowania kryptowalutowe.

  2. CzarekZ23

    Blockchain to dobra technologia, ale nie do wszystkiego, a nawet nie do większości. Jest taka złota zasada: “jeśli problem da się rozwiązać bez użycia blockchaina to znaczy, że jego użycie jest błędem”. A większość wymienionych w artykule rzeczy da się załatwić bez blockchaina. Blockchain ma mega wady o których ani słowa tu nie ma, po pierwsze niska wydajność przetwarzania, po drugie stały spadek tej wydajnośći w związku z rosnącym łańcuchem.

  3. NorTom2

    to nie jest tak, że wprowadzimy nową bazę danych i nagle magicznie cała administracja zacznie między sobą wymieniać dane i być super dostępna. Przecież to mogłoby stać się już, z wykorzystaniem dowolnej istniejącej od lat bazy danych. Nie potrzebujemy do tego blockchaina w wykorzystywanej dziś postaci będącego bardzo prostą bazą danych, która w takim zadaniu raczej by przeszkadzała niż pomagała. Nie ma takich rozwiązań, to znaczy są próby takowych ale każde z nich jest raczej pseudo-anonimowe.

  4. Jacek Czyz

    Termin smart contract został po raz pierwszy użyty już w 1996 r. przez twórcę technologii blockchain – Nicka Szabo, a inteligentne kontrakty służą od dawna na szeroką skalę w zdobywaniu funduszy w ramach technologii blockchain. Począwszy od 2017 r. jedenaście miliardów dolarów, które zasiliły całą branżę pochodziło z ICO (ang. Initial Coin Offering – pierwsza oferta monet). Smart kontrakty prędzej czy później zastąpią tradycyjne umowy.

  5. Jacek B2

    Ostatnio polskie banki wdrażają system w którym informacje dla klientów są zapisane w blockchainie. Robią to, bo w ten sposób mogą wypełnić zalecenia regulatora który każe przesyłać klientom niektóre informacje w sposób gwarantujący, że bank ich potem nie zmieni. Banki dotychczas robiły to za pomocą listów, ale to droga opcja. Mogłyby wysyłać maile, ale nie każdy klient musi mieć maila. No więc zamiast tego będą umieszczały stosowne informacje w blockchainie i dawały klientowi linka przez system transakacyjny banku. W ten sposób trwałość i niezmienność będzie zagwarantowana, dodatkowo w razie procesu sądowego bank może udowodnić że faktycznie wysłał właśnie takie pismo a nie jakieś inne, co przy poleconych nie jest stuprocentowo pewne. Ogólnie uważam, że nic w tym rewolucyjnego, ale jakaś tam wartość dodana jest.

  6. Grzegorz Wiatr

    Spójrzcie na rozdział Comparison of Consensus Types
    https://www.hyperledger.org/wp-content/ … sensus.pdf

    IBM mówiąc o kategorii “lotery based consensus algorithms” wspomina tylko o algorytmach PoW i zupełnie bezsensownym PoET. Całkowicie zapominając o najbardziej przyszłościowym algorytmie PoS.

    PS: Wstyd się przyznać ale ja też robię projekty na Hyperledger Fabric. Po prostu ta technologia spełnia wymagania klientów i pozwala zarobić dzisiaj pieniądze.

  7. TomaszK1

    Firmy robią to w ramach obrony przed prawdziwymi blockchainami publicznymi.

    Bo jeśli mają wybór pomiędzy wdrożeniem rozproszonej bazy danych, nad którą nie będą mieli żadnej kontroli, a stworzeniem swojej “rozproszonej” bazy danych pod publiczkę (na “odpierdol się”), to chyba wybór jest prosty. Mamy swój blockchain i nie potrzebujemy żadnych bitkojnuff. A gawiedź to kupi, bo pojęcia nie ma, poza tym, że bitek to bańka, a blockchain jest dobry.

  8. JacekPlacek5

    Przyszłość finansów w wielu krajach może być zdominowana przez bitcoiny i kryptowaluty. Ale prywatny blockchain obsługiwany przez banki może okazać się jedynie “kolejnym kartelem” i działać równie słabo, jak konsorcjum płatności.

    • Norbert Biedrzycki  

      In 2019, AI will expand to cover new dimensions such as media, healthcare, retail, manufacturing, communication, research – in fact, almost every area of modern life has the potential to be influenced by AI applications.

      In 2019, AI will expand to cover new dimensions such as media, healthcare, retail, manufacturing, communication, research – in fact, almost every area of modern life has the potential to be influenced by AI applications.

  9. Andrzej_Ko

    Co ciekawe był już przypadek, że kontrolę nad blockchainem jednej z kryptowalut przejęła kontrolę jedna organizacja. Wystarczy kontrolować 50% + 1 węzłów. Więc wcale blockchain nie jest taki bezpieczny i niezależny jak go się reklamuje.

  10. Krzysztof C

    Tak sie sklada, ze transakcje dokonywane sa elektronicznie wiec jakie sa niejasne? Jakie sa problemy w rozliczeniach?

    Blockchain, szukania problemu ciag dalszy.

  11. NorTom2

    Komputery kwantowe 🙂 Niby kwantowe, to znaczy klasyczne bramki symulujące stan super pozycji. Tak od zawsze się dzieje, że najpierw jest coś symulowane by sprawdzić możliwości. Oraz założenia, spodziewany efekt. To jednak bardziej komplikuje konstrukcję. Czyli mniej jest efektywnego zastosowania takiej elektroniki. Rośnie jej złożoność, a maleje przepustowość. Czy zatem gra warta świeczki? Według prognoz, to sam efekt kwantowy ma lawinowo zwiększyć wydajność obliczeń. Czyli zniwelować straty mocy obliczeniowej, powstałe wskutek bardziej złożonych systemów konstrukcyjnych. W stosunku do mocy obliczeniowej tradycyjnie złożonych konstrukcyjnie układów. Czyli moc obliczeniowa powinna wzrosnąć już po zastosowaniu bramek typu super pozycji. Tak że klasyczny układ, o podobnej złożoności technicznej, miałby jednak mniejsza moc obliczeniową. To założenia, czy są potwierdzone? Wypadało by o tym napisać. To do autora tematu. Bo że technika typowo w kwantowym wydaniu, była by wielkim postępem to nie ulega wątpliwości. Sprawa tylko, a raczej aż opracowań konstrukcyjnych takich systemów. Jak dotąd to zasady pracy w bardzo niskich i super stabilnych temperaturach, ograniczają takie systemy do stosunkowo jeszcze małej wydajności. Tu może z pomocą by przyszła przestrzeń kosmiczna. Gdzie jest już z zasady bardzo niska temperatura. Więc komputery kwantowe w przestrzeni kosmicznej, bardziej by miały sens swego istnienia. A my spijalibyśmy tylko owoce ich pracy, łącząc się z komputerami satelitarnymi. Bo tak należało by je nazwać. No trochę pofantazjowałem, bo sam nie buduję przynajmniej jeszcze komputera kwantowego.