Sztuczna inteligencja to nowa elektryczność

Pogląd, że ludzkość staje u progu wielkiego przełomu upowszechnia się i brzmi coraz mniej fantastycznie. Na czym miałby on polegać?

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
Artificial intelligence is new electricity Norbert Biedrzycki

Podłączenie wszystkich ludzi do globalnej sieci internetowej staje się faktem i jest to kwestia najbliższych lat, by każdy mieszkaniec naszej planety mógł mieć do niej pełen dostęp. Oznacza to dla nas możliwości komunikacyjne i nieograniczone korzystanie z cyfrowych danych, produktów, usług i treści. Dzięki „okablowaniu” naszej planety każdy z nas czy już teraz, czy wkrótce będzie mógł korzystać z całego globalnego, intelektualnego i kulturowego dorobku ludzkości. A co by się stało gdybyśmy nasze mózgi podłączyli bezpośrednio do takich globalnych baz danych? Czy powstał by super człowiek? Następny szczebel w naszej ewolucji? Transhumanizm? Jedność człowieka i maszyny? Czy sztuczna inteligencja to nowa elektryczność?

 

Interfejs człowiek-maszyna 

Na poziomie kontaktu fizycznego z komputerem, ciągle używamy dłoni i tu nie zmienia się nic od kilkudziesięciu lat. Przemianą, która może być znacząca – dla efektywności, oszczędności czasu, a nawet dla poczucia, że jesteśmy bliżej treści, które tworzymy, może być skonstruowanie interfejsu, który umożliwiałby bezpośrednie przekazywanie impulsów (myśli, poleceń) z naszego mózgu do komputera.

Posłużę się tu jeszcze przykładem amerykańskiej firmy Kernel. W swoich inicjatywach badawczych koncentruje się ona na rozwiązaniach medycznych, które mają prowadzić do zrozumienia działania ludzkiego mózgu. Założyciel firmy, Brian Johnson wyraża nadzieję, że pewnego dnia uda się dokonać „powiększenia” ludzkiego mózgu, tak aby uczynić nas mądrzejszymi i zdrowszymi. Dzisiaj naukowcy z Kernela pracują nad oprogramowaniem, które pozwoli łagodzić skutki chorób neurologicznych i niejako przy okazji budują interfejscy bezpośredniego podłączenia ludzkiego mózgu do maszyny. Oznacza to bezpośrednie sterowanie manipulatorami czy robotami przez nasze myśli.

 

Ojcowie Sztucznej inteligencji

Ważne, by pamiętać, że marzenia założyciela firmy Kernel mają swoje historyczne i intelektualne tło. Technologia ostatnich trzydziestu lat, jej nieprawdopodobne przyspieszenie i marzenia, które się z nią wiążą, to również barwna historia wizjonerów, którzy od lat przecierają szlaki dla takich ludzi jak Johnson.

Wielokrotnie powoływałem się na Raya Kurzweila, programisty, wynalazcy, pisarza, futurologa obecnie pracującego w Google. Stał się znany na arenie technologicznej dzięki sformułowaniu tezy, która mówi, że – jako ludzkość – stoimy u progu technologicznego przełomu. Autor klasycznej już pozycji „Osobliwość nadchodzi”, opisując prawo przyśpieszonego rozwoju, doszedł do przekonania, że docieramy do granicy, której przekroczenie oznacza przeniesienie się w inny wymiar egzystencjalny. Według słynnej już teorii, zbliżamy się do momentu (konkretnie chodzi o lata 2030-2045), w którym moc obliczeniowa komputerów po raz pierwszy przewyższy zdolność ludzkiego mózgu do przetwarzania informacji. To w tym właśnie czasie rozpocznie się faktyczne funkcjonowanie sztucznej inteligencji. Następne lata mają przynieść jeszcze bardziej radykalne zmiany. Według Kurzweila (ale nie tylko według niego, bo idee transhumanizmu zdobywają coraz to nowych zwolenników – zarówno w wymiarze teoretycznym jak i praktycznym) jako gatunek, będziemy ewoluować tak, że staniemy się w końcu innym bytem.

 

Człowiek przyszłości. Transhumanizm

Zjednoczeni z technologią informatyczną, wkraczamy dzisiaj w okres „transhumanistyczny”, w którym maszyny i organizmy żywe zespolą się w jedną całość. Integracja ta będzie możliwa dzięki zdobyczom nanotechnologii i szybko rozwijającej się medycyny. Dzisiaj, póki co, ta integracja polega na coraz lepszym, angażującym wszystkie zmysły kontakcie użytkownika z komputerem i błyskawicznie rosnących zdolnościach obliczeniowych maszyn. Komputer IBM Watson już dzisiaj pracuje dla medycyny, dokonując analizy miliardów danych w ciągu kilku minut, co byłoby niemożliwe bez algorytmów opartych o sieci neuronowe (machine learning) i niemożliwe do wykonania dla personelu medycznego i naukowego korzystającego z tradycyjnych komputerów.

Działanie tej maszyny to dowód na to, jak zwiększają się nasze możliwości poznawcze jako gatunku, które mogą wpływać na naszą kondycję psychofizyczną. W opracowaniu dotyczącym przyszłości sztucznej inteligencji, McKinsey Global Institute obrazuje, jak może ewoluować diagnostyka medyczna w ciągu najbliższych lat. Coś, co wkrótce będzie banalnym zespołem czynności i technicznych operacji, dzisiaj jeszcze wydaje się niedostępnym, wręcz fantastycznym komfortem. Takie właśnie procesy w codziennym funkcjonowaniu będą miały kolosalny wpływ na ludzką kondycję.

 

Sztuczna inteligencja to nowa elektryczność

Andrew Ng, niegdyś jeden z kluczowych specjalistów chińskiej firmy technologicznej Baidu, powiedział: „100 lat temu elektryczność zmieniała kolejne gałęzie przemysłu, jedna po drugiej. To samo uczyni z przemysłem sztuczna inteligencja”. Dziesiątki miliardów elektronicznych urządzeń zespolonych ze sobą, zaopatrzonych w programy i aplikacje to już dzisiaj potężna siła, która – jak żadna dotychczas – pozwala na analizę i wgląd w umysły współczesnych klientów i konsumentów. To z kolei daje gwarancję coraz doskonalszej optymalizacji procesów tworzenia usług, produkcji i sprzedaży, czyli ROZUMIENIA potrzeb klienta. To na planie biznesowym. A na planie czysto ludzkim? Myślę, że w tym sensie, współczesna technologia oparta na Sztucznej Inteligencji jest w całości coraz doskonalszym narzędziem, które stwarza szanse na lepsze poznanie naszego życia i potencjału, który w nas tkwi.

 

Czas na pierwsze selfie z kosmosu?

Elon Musk, Jeff Bezos, Richard Branson, czyli czołowi gracze na rynku współczesnej technologii realizują wizje biznesowe, których integralną częścią stanowią narzędzia zaliczane do obszaru sztucznej inteligencji. Ci trzej wizjonerzy od lat spoglądają nieustannie w przyszłość. A dla nich ta przyszłość to również możliwość i pokusa „oderwania” się od ziemi, czyli eksploracja przestrzeni kosmicznej. Chcą wkroczyć do przemysłu kosmicznego w duchu współczesnej technologii. Każdy z nich ma jednak nieco inne motywacje. Musk założył SpaceX w 2002 roku. Jego największą pasją jest Mars, a marzeniem życia stworzenie „Planu B” dla ludzkości w przypadku, gdy staniemy w obliczu katastrofy. Finalnie w jego wizji, ludzkość stanie się gatunkiem międzyplanetarnym. Bezos, który założył Blue Origin w 2000 roku, a ujawnił istnienie firmy dopiero po sześciu latach jej istnienia, marzy o międzyplanetarnej ekonomii przyszłości, w której duża część produkcji odbywać się będzie poza ziemią.

Snując plany podboju kosmosu, szukając analogii, które uwiarygodniłyby ich sens, lubi wspominać czasy, sprzed Internetu, gdy zaledwie niewielka grupa wizjonerów widziała w globalnej sieci podstawę dla nowej ekonomii. Okazało się, że właśnie oni mieli rację. Dzisiaj w „kosmiczny” biznes ciągle wierzy taka właśnie, mała garstka marzycieli. Ale oni – według Bezosa – ostatecznie okażą się zwycięzcami. A więc przeniesienie się do „innego” wymiaru – intelektualnego i społecznego, w tym przypadku będzie miało jeszcze jedną formę. Ziemia może przestaje być jedyną planetą, na której jako gatunek, możemy dalej się rozwijać i ewoluować. Podbój kosmosu ma nie tylko być w tych scenariuszach piękną przygodą, ale uwolnić ekonomiczny potencjał, jaki w nas drzemie.

 

Zejdźmy na ziemię

Krytycy transhumanizmu, a szerzej całego zjawiska, jakim jest sztuczna inteligencja, pozbawiają nas jednak złudzeń. Wielu sceptycznych przedstawicieli świata medycyny twierdzi, że nie potrafimy jeszcze dokładnie zrozumieć, jak pracuje ludzki mózg i jak radzi sobie on z wieloma zadaniami. Nie wiemy do końca, na czym polega przechowywanie w nim informacji, które możemy później sobie przypominać. Obliczenia dokonywane w mózgu stanowią dla nas ciągle tajemnice, a chipy jak dotąd wszczepiano w mózgi szczurów, sprawdzając ich wpływ na polepszanie się procesów pamięciowych. I dlatego podłączenie nas do chmury tak, by każdy z nas mógł korzystać intelektualnego dorobku wszystkich ludzi, będzie jeszcze długo niemożliwe. Trudno więc chyba jednoznacznie stwierdzić, że jesteśmy na drodze do zyskiwania „metainteligencji. Osobiście jednak nie rezygnowałbym z poglądu, że skoro procesy ewolucyjne się nie zakończyły, możliwe staje się łączenie coraz zaawansowanej technologii z ludzkim ciałem. Myślę, że jako gatunek homo sapiens – po prostu zmieniamy się w przyspieszonym tempie.

 

Powiązane artykuły:

– Maszyno, kiedy staniesz się dla mnie bliska?

– Maszyna cię nie przytuli, ale … wysłucha i coś doradzi

– Czy maszyny odróżniają dobro od zła?

Co pomyśli maszyna, gdy spojrzy nam głęboko w oczy?

Koniec życia jakie znamy, czyli witajcie w zdygitalizowanym świecie

Praca przyszłości, czyli zaczniemy pracować od nowa

 

 

Skomentuj

24 comments

  1. Alibaba

    Rozwój technologiczny ogranicza się do udoskonalania narzędzi, którymi posługuje się człowiek. Nigdy jeszcze technologia nie udoskonalała samego człowieka. To jakościowa zmiana. Organizacje ekologiczne proponują, aby wszelkie zmiany genetyczne (także genetyczne modyfikacje roślin i zwierząt) były połączone z wieloletnim moratorium na rozpowszechnianie tych modyfikacji.

  2. Jacek B2

    Nie wierze w tą utratą pracy w wyniku cyfrowej rewolucji. Będzie wprost przeciwnie bo na to wskazują obecne doświadczenia. W wyniku komputeryzacji urzędów w Polsce ilość urzędników od czasu PRL wzrosła pieciokrotnie z 100 tysięcy do 500 tysięcy. W handlu ubywa tradycyjnych sklepów, teoretycznie zastępują je sklepy wielkopowierzchniowe, centra handlowe, w rzeczywistości na nmiejsce zlikwidowanych sklepów powstało 10 razy wiecej sklepów internetowych. ITD. Zmieniaja sie modele handlu, po co mam kupić towar i trzymać na magazynie aż sprzedam jak wystarczy że wystawię w internecie ofertę sprzedaży i gdy ktos kupi to wtedy zlecam wysyłkę od producenta prosto do klienta.

  3. Grzegorz Wiatr

    Masz rację. Zniszczymy sami siebie zanim osiągniemy to o czym jest w artykule. Korzystam z więlu udogodnień dzisiejszego świata techniki i technologii, sporo na ten temat czytam, ale przeraża mnie zaglądanie do ludzkiego mózgu czyli czytać myśli każdego i to na odległość – NIE. W dodatku nie widzę ku temu żadnego powodu.

  4. Grzegorz Wiatr

    Istota nie tylko ludzka, to przede wszystkim świadomość. Człowiek, dopóty jest człowiekiem = kiedy jest zespołem „fizyczno – duchowym” i nigdy więcej.

  5. TomaszK1

    Sieci neuronowe stosujące algorytmy głębokiego uczenia naśladują ludzki sposób rozumienia i przetwarzania języka naturalnego. Rozwój NLP ma znaleźć zastosowanie między innymi w mediach społecznościowych i personalizowanym marketingu, a także w pojazdach autonomicznych oraz w obsłudze klienta i innych sektorach. Możlwość zastosowań jest niesamowita

  6. DCzaj

    Ciekawy artykuł. Pokusił bym się o rozwinięcie idei połączenia człowieka z maszyną. Do czego to nas zaprowadzi i co ważniejsze kto będzie „zwycięzcą”? Człowiek czy robot/automat ?

  7. Jacek Krasko

    Proszę zauważyć ciekwą tendencję, dla szerokich mas lansuje sie stosunkowo proste wizje jak wszczepianie chipów do mózgu , generalnie cygorgizacja człowieka, a dalczego nie ulupszać ludzi dzięki inżynierii genetycznej, bo to będzie zarezerwowane dla elit,

  8. Krzysztof C

    Istota nie tylko ludzka, to przede wszystkim świadomość. Człowiek, dopóty jest człowiekiem = kiedy jest zespołem „fizyczno – duchowym” i nigdy więcej.

  9. Zwierzak

    Że oczekuje nas dynamiczne przyspieszenie rozwojuj technologii wymiany informacji i wiedzy, to jest bezsprzeczne. Że sztuczna inteligencja będzie nas wyręczała i poszerzała nasze możliwości w rozwiazywaniu problemów, to też prawda, Ale, że to wszystko choc na jotę powiększy l świadomość właściwą człowiekowi, to już nietrafiona przepowiednia

  10. Andrzej23

    Szczerze to wolał bym mieć taką inteligencję aby zbudować statek z odpowiednim napędem i odlecieć z tej planety gdzie mnie oczy poniosą razem z rodziną , jak najdalej w otchłań kosmosu , od drapieżności gatunku ludzkiego , bo takim gatunkiem jesteśmy , zachłanni , zazdrośni a najgorsze jest to że jako gatunek wybijamy się wzajemnie w wojnach czerpiąc chorą przyjemność z mordowania innego człowieka , i czym tu się szczycić ,technologią którą między innymi wykorzystujemy do wynajdywania jeszcze groźniejszych środków do zabijania siebie samych , można zadać sobie pytanie kim lub czym jesteśmy , i jeszcze na dodatek poszukujemy życia w kosmosie z wielkim słowem czy jesteśmy sami w kosmosie , może i nie jesteśmy ,ale jaka cywilizacja zechciała by się z małpami porozumieć , z małpami które w genach mają wojny i mordy własnego gatunku, raczej taką cywilizację zepchnął bym z powrotem do ery kamienia łupanego aby zmądrzała i zaczęła jeszcze raz , bo chyba źle zaczęliśmy

  11. PiotrDomski

    długo jeszcze będziemy używać klawiatur. Nie zanosi się na szybkie tak jak tu piszesz połączenia człowieka z komputerem za pomocą jakiegoś cudownego medium. Wtedy dopiero stali byśmy się zombiakami nawet nie tyle że wpatrzonymi w smartfony ale myślami połączeni z globalną siecią. Odhumanizowanie a nie trans-humanizm

  12. AKieszko

    Kurzweil to człowiek którego trzeba szanować za jego dokonania. I futuryzm. Co ciekawe większość z jego wizji się sprawdziła

  13. CabbH

    Norbert – no to tears pojechałeś z wizją. Transhumanizm? Wierzysz w takie przepowiednie? Stracimy swoje człowieczeństwo. Kontrowersyjnie, ale jak zawsze ciekawie

  14. Krzysztof Bikowski

    Manipulatorami i robotami sterowanymi przez „sztuczną inteligencję” mogą się okazać mieszkańcy Ziemi wpatrzeni w monitory z internetem porażani na umyśle zsynchronizowanymi z treściami internetowymi impulsami emocjonalnymi które będą odzwierciedleniem nastroju wielkiego władcy mającego kontrolę nad całą ogłupioną ludzkością od zwykłych internautów zaczynając po najbardziej profesjonalnych operatorów komputerów uczonych i inżynierów . Taka to może być „nowa elektryczność” — zamiast elektrowstrząsów resetujących umysł pacjenta w szpitalu psychiatrycznym szoki informacyjno-emocjonalne dla całej ludzkości . To ludzie wpływają na ludzi , również posługując się w tym celu różnymi urządzeniami technicznymi , nie same maszyny . Można straszyć „sztucznie inteligentnymi” maszynami podporządkowującymi sobie ludzi ale to tylko sami ludzie mogą podporządkować sobie innych ludzi także przy pomocy maszyn w tym komputerów , internetu itp. Mianem „sztucznej inteligencji” nazywa się z fantazją ścisłe naukowo metody numeryczne a także „sztuczna inteligencja” jest straszakiem z literatury niesamowitej . Ta dwuznaczność może spowodować że fantazjowanie o świadomości i emocjach komputerów ktoś bierze na serio . W tym sensie rzeczywiście niektórzy mogą przybliżać się do „osobliwości” która może się w ich przypadku okazać hospitalizacją . Ciekawa sprawa z tą „nadchodzącą anomalią” która przenieść ma ludzi w inny wymiar egzystencjalny .
    Gwoli ścisłości moc komputerów od zawsze przewyższa możliwości człowieka co do przetwarzania informacji gdy chodzi np. o przeszukiwanie i porządkowanie dużych zbiorów danych dlatego snucie marzeń co to się stanie gdy moc komputerów przewyższy „możliwości ludzkiego mózgu” jest jakimś bajdurzeniem . Co do nowego „interfejsu” człowiek —komputer w świecie w którym wszyscy są podłączeni do globalnej sieci to pasuje łańcuch którym człowiek będzie przykuty do komputera i to raczej komputer wysyła telepatyczne informacje ludziom a nie ludzie będą myślami sterować komputerem w jakiejś przyszłości , co można na samym sobie zaobserwować jak to działa kiedy potrzebujemy komputera z internetem , jak nas do siebie wzywa ; )
    Reasumując , „wizjonerzy” i inżynierowie wpływają na umysły zwykłych ludzi konfrontując ich z nowinkami technologicznymi „sztucznej inteligencji”. A kto wpływa na umysły wizjonerów i inżynierów , innymi słowy co im się stało albo jeszcze inaczej kto im to zrobił ? Jak na razie szum wokół „sztucznej inteligencji” to kolejna odsłona czegoś co można nazwać takim internetowym samograjem którym wcześniej był 12. 12. 2012 czyli kalendarz Majów , „przebiegunowanie” Ziemi , Planeta X — Nibiru , asteroidy, cykle słoneczne, GMO ,NWO, Matrix , świat jako symulacja itd . Takie rewelacje robią ruch w internecie jak kij w mrowisku , tyle z tego pożytku że trzeba się przed nimi bronić . Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać że to bronienie się przed ogłupieniem zmusza do dokształcania się i uaktywnia : ) Te nowinki o „sztucznej inteligencji” ,”uczeniu maszynowym” ,”deep learning” ,”sieciach neuronowych” to obecnie najwięksi trolle internetu ,ogłupiają ludzi , wypuszczani na żer przez swoich władców — informacyjne portale internetowe które dawno już zmutowały w coś bliskiego trollom internetowym . I tu także można się zastanawiać w stylu „teorii spiskowych” : kto im to zrobił ? Co się tyczy nowych zdobywców kosmosu i eksploratorów jego skarbów niech wprowadzą plan B i przeprowadzą się na Mars jeśli chcą .