Smart Contracts – rewolucja, która może zmienić sposób pracy wielu branż

Blockchain można wykorzystać do zawierania umów, które nie wymagałyby ingerencji lub potwierdzenia przez którąkolwiek stronę, ale które zawierane byłyby automatycznie po spełnieniu warunków umowy.

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
Norbert Biedrzycki blockchain Forbes

Mój artykuł w FORBES z dnia 12 kwietnia 2019 roku.

Jedną z istotnych cech blockchainu jest to, że eliminuje on pośredników, łącząc bezpośrednio strony transakcji. W 1994 r. Nick Szabo, prawnik i kryptolog, zdał sobie sprawę, że blockchain można wykorzystać do zawierania umów, które nie wymagałyby ingerencji lub potwierdzenia przez którąkolwiek stronę, ale które zawierane byłyby automatycznie po spełnieniu warunków umowy. Powstała idea inteligentnych kontraktów (smart contracts).

Zgodnie z nią umowy mogą być konwertowane na kod komputerowy, gdzie składnik aktywów lub waluta jest przenoszona do programu opartego na łańcuchu bloków. Program uruchamia ten kod i automatycznie sprawdza, czy zapisany w umowie warunek zaistniał i w związku z tym, czy dany składnik aktywów powinien jako zapłata trafić do jednej ze stron transakcji, czy też powinien zostać zwrócony. W tym czasie blok (w łańcuchu bloków) przechowuje i replikuje kontrakt, co zapewnia mu bezpieczeństwo i niezmienność. To również skutkuje automatycznym uaktualnieniem informacji, takich jak fakt przekazania aktywów lub walut i na przykład odbiór produktu lub usługi.

Przykładowo: zapłata za zamówione towary następuje automatycznie, gdy warunkiem zapłaty jest dostawa towarów do magazynu odbiorcy lub zakończenie bez uwag kontroli jakości dostarczanego towaru. Zapłata następuje bez ingerencji człowieka po dostawie nawet pojedynczej sztuki potwierdzonej przez system logistyczny.

Kwestia sporna

Rozproszony układ z weryfikacją realizacji (lub nie) kontraktu oznacza, że wiele stron stale sprawdza i aktualizuje zapisy w blokach, a wszystko, co nie jest zgodne z wcześniej ustalonymi regułami, jest odrzucane przez innych uczestników kontraktu. Logika kontraktu jest uruchamiana równolegle na wszystkich węzłach blockchainu, a wyniki są porównywane przez wszystkich uczestników. Uczestnicy zmieniają jedynie własną wersję bloku, jeśli zgadzają się z warunkami kontraktu. Blok potem replikowany jest w całej sieci. W teorii nikt nie może oszukać blockchainu. Logika i mechanizm umowy dostępny jest dla wszystkich użytkowników blockchainu. Każdy może zweryfikować i uruchomić ten sam kod. Oczywiście nie indywidualny kontrakt – to mogą zrobić tylko jego strony. Podobnie jak i szczegóły kontraktu mogą być odstępne tylko dla stron. Jeżeli warunki i logia kontraktu są akceptowalne dla innych, to – w dużym uproszczeniu – każdy może go powielić dla swoich potrzeb, zmodyfikować i uruchomić ponownie. Prywatność w blockchainie jest kwestią sporną, o czym już pisałem wielokrotnie.

Istniejące blockchainy oferują różny stopień możliwości uruchamiania inteligentnych kontraktów. Przykładowo NXT to publiczna platforma, która obejmuje wybrane inteligentne kontrakty. Niestety, na obecnym etapie jej rozwoju nie można tam tworzyć własnych kontraktów. Można natomiast wykorzystywać istniejące szablony. Najpopularniejszą i chyba najbardziej zaawansowaną, a publiczną platformą blockchain jest prawdopodobnie Etherum. Teoretycznie można umieścić dowolną logikę w kontrakcie Ethereum. Niestety technologia jest ciągle skomplikowana, a język logiki kontraktów, Solidity, jest trudny i wymagający oraz ma ograniczenia.

Rozkwit w 2025 roku

Na razie obserwuję, jak ta nowa technologia przekonuje do siebie kolejne środowiska i grupy zawodowe. Na przykład w Moskwie użyto platformy Active Citizen – opartej na blockchainie – do organizowania kontaktów mikrospołeczności sąsiedzkich. Umożliwić ma ona głosowanie i podejmowanie uchwał, a za jej wdrożenie odpowiadają władze miasta. W debacie zaczyna również uczestniczyć Europa. W lutym 2018 roku Komisja Europejska powołała obserwatorium badawcze poświęcone blockchainowi.

Te symptomy wskazują, że mamy do czynienia z technologią, która choć zapewne jeszcze nie ujawniła pełni swojego potencjału, ale już zaczyna być gotowa do biznesowych zastosowań. Jednak, aby ujrzeć pełnię możliwości inteligentnych kontraktów, musimy jeszcze poczekać kilka lat. Analitycy twierdzą, że rozkwit ich popularności powinien nastąpić w 2025 roku. Teraz przeżywamy pierwszą fazę rozwoju. Być może za rok lub dwa trzeba będzie wytłumaczyć tajniki inteligentnych kontraktów szerokiej grupie odbiorców. Czy przydałoby się nam szaleństwo na miarę Pokemonów, które ukazało możliwości rozszerzonej rzeczywistości? Coś jest na rzeczy. Jak podał portal futurism.com, oparta na blockchainie Ethereum (ETH) gra „Cryptokitties” pozyskała 12 milionów dolarów na rozwój.

Poniżej zaprezentuję kilka przykładów tego, jak inteligentne kontrakty oparte o blockchain mogłyby zmienić naszą codzienną rzeczywistość w ciągu najbliższych lat.

Twórca Ethereum, V. Buterin, w jednym zdaniu, dosadnie określił korzyści, jakie blockchain może przynieść w komunikacji miejskiej: „blockchain może doprowadzić do zniknięcia Ubera, bo pozwoli na bezpośredni kontakt kierowcy z klientem”. Na przykład zasady działania startupu Arcade City są podobne do Ubera czy Lyfta. Jednak kierowcy za pomocą funkcji blockchain, która rejestruje wszystkie interakcje, mogą już ustalać własne stawki i budować własną bazę klientów. Za pomocą inteligentnych kontraktów finalizują umowy za przejazd.

Zanim jednak blockchain docenią niezależni przewoźnicy, na tę technologię może zwrócić uwagę transport przemysłowy. Wszędzie tam, gdzie trzeba śledzić przesyłki w czasie rzeczywistym, może się przydać rozproszona księga transakcji. Szczególnie, gdy mamy do czynienia z wielopoziomową architekturą informacji, które wymagają wielokrotnych potwierdzeń i autoryzacji oraz gdzie ważne jest zaufanie. Dlatego po blockchain sięgnęły władze portu w Antwerpii. Ułatwia on dzisiaj życie i komunikację spedytorom, kierowcom, obsłudze i wszystkim podmiotom zaangażowanym w dystrybucje towarów. Ta technologia pozwala śledzić przesyłki od producenta do końcowego klienta dzięki prostej aplikacji mobilnej, która sięga bezpośrednio do zapisów w łańcuchu bloków. Prosto, bez angażowania wielkich i skomplikowanych systemów ERP czy SCM, a zatem i bez wielkich nakładów finansowych. Co więcej, za pomocą inteligentnych kontraktów zapisanych na Ethereum bezpośrednie płatności, potwierdzenia nadania, odbioru mogą dziać się automatycznie, bez potwierdzenia ze strony użytkowania czy klienta. 

Bezpiecznie i błyskawicznie

Co roku na świecie fałszuje się kilkadziesiąt milionów paszportów, oczywiście tradycyjnych, papierowych. Niektóre kraje już prowadzą zaawansowane projekty związane z cyfryzacją tych danych. Nad cyfrowym paszportem pracuje Dubaj. Blockchain także i tutaj może się przydać. Administracja publiczna prędzej czy później powinna przekonać się do idei cyfrowych zapisów, które są niemożliwe do podrobienia. Wszelkie informacje służące do identyfikacji tożsamości obywateli i dane ich dotyczące mogą być rejestrowane w jednym, globalnym systemie opartym na łańcuchu bloków, zdecentralizowanej bazie peer-to-peer, jaką jest blockchain. Podrobienie dokumentu wymagałoby włamania się do niego i ingerencji w łańcuch bloków, co jest praktycznie niewykonalne. Co więcej, każda zmiana tego dokumentu, zapisów jak np. adnotacje wizowe czy tranzytowe, jest zapisywana na stałe. Jak bardzo zwiększa to nasze bezpieczeństwo i przejrzystość danych możemy sobie tylko wyobrazić.

Przeczytaj więcej w pełnym artykule. 

Link do pełnego artykułu.

Powiązane artykuły

– Dlaczego tak bardzo zależy nam na technologii blockchain?

– Blockchain, czyli ostateczny krach systemu finansowego

– Blockchain – święty Graal systemu finansowego?

– Kto zyska a kto straci na rewolucji cyfrowej?

– Sztuczna inteligencja to nowa elektryczność

Skomentuj

1 comment