BUSINESS INSIDER: Czy gwarantowany dochód podstawowy zapewni nam szczęśliwą starość?

Do 2050 roku ponad 250 mln ludzi straci pracę. Zapewnienie podstawowych dochodów dla obywateli stanie się problemem politycznym.

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
Universal Basic Income

Mój artykuł w BUSINESS INSIDER z dnia 22 września 2017 roku.

 

Nieuchronne zmiany w modelu pracy i wynagradzania

System dystrybucji dochodów znany z XX wieku ulega nieodwracalnym zmianom. Globalizacja, migracje ludzi, zmiany technologiczne i przejście na elastyczne rynki pracy przynoszą coraz więcej dochodów pracodawcom, podczas gdy realne płace pracowników nie ulegają zmianie. Dochody netto w związku z rosnącymi kosztami życia spadają i stają się bardziej niestabilne. A ciągła niepewność o miejsce pracy i poziom zarobków nie zostanie przezwyciężona przez przepisy dotyczące płacy minimalnej, ulgi podatkowe czy dodatkowe korzyści pozapłacowe. Wprowadzanie automatyzacji pracy, robotyzacji i sztucznej inteligencji zmniejszy zapotrzebowanie na pracowników. Pojawią się nowe zawody i nowe miejsca pracy, ale zgodnie z raportem McKinsey, netto do 2050 roku w wyniku tych zmian pracę straci ponad 250 mln ludzi. Krótko mówiąc, zapewnienie podstawowych dochodów stanie się problemem politycznym.

 

Fiński eksperyment

Od 1 stycznia 2017 roku rząd Finlandii realizuje projekt, który do niedawna wydawał się mrzonką. Dwa tysiące bezrobotnych będzie otrzymywać od państwa bezwarunkowe świadczenie w wysokości 560 EUR miesięcznie. Projekt w  testowej formie ma trwać do końca 2018 roku. Świadczenie to nie zostanie zawieszone nawet w przypadku, gdy bezrobotni znajdą pracę. Jeżeli projekt się powiedzie, każdy Fin w przyszłości otrzymywałby od państwa niemal 900 EUR miesięcznie. Podobny plan ogłosiła kanadyjska prowincja Ontario. Projekt ma zostać rozpoczęty w połowie 2017 roku.

Coraz częściej z różnych części świata słyszymy o tym, że podobne projekty są rozważane, analizowane i zapewne niedługo będą uruchamiane. Gdy piszę ten artykuł, podobne rozwiązania dyskutuje się w Kalifornii, Katalonii i Glasgow. Celem takich projektów w znacznej mierze jest sprawdzenie, czy bezwarunkowe podstawowe świadczenie finansowe zwróci bezrobotnym poczucie życiowej stabilności i czy zwiększy ich chęć do pracy i samorozwoju.

 

Link do pełnego artykułu

 

Powiązane artykuły na moim blogu:

– Maszyna cię nie przytuli, ale … wysłucha i coś doradzi

– Żywe mózgi, które rodzą sztuczną inteligencję

– Sztuczne mózgi ratują ziemię

– Czy maszyny odróżniają dobro od zła?

Machine Learning. Komputery nie są już niemowlętami

Według naszych komputerów … Pan nie istnieje

Co pomyśli maszyna, gdy spojrzy nam głęboko w oczy?

 

 

Skomentuj

4 comments

  1. TomaszKik

    Postaw się na miejscu producenta. Jak robisz produkt na sprzedaż, to w Twoim interesie jest zrobić go tak aby po okresie gwarancji się zepsuł i klient musiał zapłacić za nowy. Jak robisz produkt, który udostępniasz w ramach abonamentu to w Twoim interesie jest zrobić go tak aby był nie do zajechania, aby klient płacić Ci za niego jak najdłużej, a Ty abyś nie musiał ponosić kosztów naprawy. To jedno, drugie to milenialsi bardziej cenią wolny czas dla siebie niż tyranie w nadgodzinach. Mniej pracy to mniej pieniędzy. Mniej pieniędzy to szukanie oszczędności. Więcej czasu wolnego to więcej czasu na rozkminy, np. skoro mam kupić samochód i jeździć nim 1h dziennie, to może lepiej go kupić z kimś na spółkę aby był używany więcej? Wcześniej te pomysły stosowały firmy do optymalizacji procesu produkcji. Maszyna nie pracuje to maszyna nie zarabia, a kosztowała kilka milionów i utrzymanie kosztuje nie mało nawet jak stoi nieużywana. Jeżeli firmie brakuje własnych zleceń produkcyjnych, to przyjmują z zewnątrz.

  2. Andrzej44

    Jeśli chcemy ratować świat przed przegrzaniem, to należy zrezygnować z robienia bółboga ze wskaźnika PKB. Trzeba wynaleźć inny wskaźnik dobrobytu niż wskaźnik ciągłego wzrostu produkcji i usług. Jeśli tego nie zrobimy, to okaże się niedługo, że patriotycznym czynem będzie kupowanie nowego telewizora co tydzień.

  3. Robert Kaczkowski

    Nie sądzę żeby ten eksperyment się udał. Mocno przypomina to socjalizm. Czy w takim wypadku ludziom w ogóle będzie się chciało pracować?