W jakim kierunku zmierza przeobrażenie sektora finansowego?

Przez wieki handel stał się niezwykle skomplikowanym procesem, którego złożoność pogłębiła jeszcze globalizacja – w tej chwili każdy może handlować wszystkim, z każdym, na całym świecie. Jeżeli zmienimy nieco perspektywę, to zobaczymy, że każda z transakcji to de facto informacja.

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
Norbert Biedrzycki

Mój artykuł wBrandsIT z dnia 28 września 2018 roku.

 

Technologia blockchain została opisana przez Satoshi Nakamoto w 2008 roku. Natomiast podstawy kryptograficzne zostały opisane w formie algorytmów po raz pierwszy już w 1991 roku przez Stauarta Habera. Niemniej za twórcę blockchain uważa się właśnie S. Nakamoto, nota bene jego tożsamość do dzisiaj nie została potwierdzona. Wstępne założenia blockchain były podstawą pod wprowadzenie pierwszej kryptowaluty Bitcoin (BTC).

Rozwój technologii blockchain nie uzależniony od jednej firmy czy organizacji. Technologia, algorytmy, formaty danych są szczegółowo opisane i dostępne dla wszystkich. Rozwojem platform, algorytmów i aplikacji zajmują różni ludzie i organizacje, również komercyjne. Każda modyfikacja musi być zaakceptowana przez wszystkich użytkowników tej technologii. To tak jakby architekt projektujący nową sieć energetyczną dał dostęp do planów wszystkim zainteresowanym, pod warunkiem, że będą oni przestrzegać ogólnie uznanych i zaakceptowanych standardów produkcji, przesyłania i rozliczania energii.

To właśnie twórcy nowych aplikacji opartych o blockchain dbają o to aby ich rozwiązania działały w oparciu o ogólnie przyjęte standardy i zabezpieczenia. Jeśli tego nie dopilnują aplikacje po prostu nie będą działać w sposób przewidywany i opisany przez założenia blockchain. Środowisko twórców i użytkowników dba samo o standaryzacje rozwiązań. Nie jest tu potrzebna żadna centralna organizacja odgórnie dbająca o wystandaryzowanie czy certyfikację nowych rozwiązań, tak jak nie ma żadnych rozwiązań prawnych regulujących odgórnie zakres odpowiedzialności i obowiązków uczestników i użytkowników blockchain. Nowe rozwiązanie albo działa albo nie. Dlatego też nigdy nie będzie potrzebna żadna instytucja nadzoru czy kontroli. Blockchain z założenia miał być demokratyczny i ogólnie dostępny, gdzie decyzje dotyczące wszystkich, w wielkim uproszczeniu, podejmowane są na zasadach głosów większości.

Oczywiście oddzielną kwestią jest dopuszczenie lub zakazanie użytkowania kryptowalut. Są kraje jak np. Japonia która w pełni uznała Bitcoin jako środek płatniczy, są też takie które starają się blokować. Ale to tak trochę jakby blokować internet. Można, ale użytkownicy i tak znajdą obejście.

Przez wieki handel stał się niezwykle skomplikowanym procesem, którego złożoność pogłębiła jeszcze globalizacja – w tej chwili każdy może handlować wszystkim, z każdym, na całym świecie. Jeżeli zmienimy nieco perspektywę, to zobaczymy, że każda z transakcji to de facto informacja. W tej chwili informacje te są odizolowane i dostępne wyłącznie dla wąskiego grona uczestników transakcji. Do ich zatwierdzania i rozliczania używamy stron trzecich – pośredników, których zadanie często polega tylko na przesyłaniu i zatwierdzaniu naszych transakcji. Są to banki, księgowi, notariusze, rządy państw, instytucje finansowe, osoby fizyczne oraz instytucje zaufania publicznego. Na przykład firma może kontrolować swoje wydatki dotyczące wynagrodzeń, inwestycji, nakładów na maszyny czy materiały poprzez przeznaczenie z góry każdego bitcoina na określony cel. Może to prowadzić do znacznego zmniejszenia biurokracji i księgowości, ograniczenia liczby kontrolerów oraz oszczędności czasu poprzez usprawnienie działania całej organizacji.

Nowe technologie jak blockchain doprowadziły do tego, że małe organizacje, małe przedsiębiorstwa, osoby prywatne angażując relatywnie mały kapitał są w stanie podważyć fundamentalne zasady funkcjonowania tak istotnego dla gospodarki i okrzepniętego systemu, jak globalny system finansowy. Np. pozyskanie źródła finasowania w oparciu o sprzedawane udziały własności (tokeny) w nowym przedsięwzięciu w oparciu o blockchain nie przedstawia żadnego problemu a opłaty za zbiórkę są minimalne lub nie ma ich wcale. Podobnie koszty transferu kryptowalut pomiędzy uczestnikami transakcji są bardzo małe, praktycznie pomijalne i zależą od tego jak szybko strony chcą dokonać transferu. Szybciej – płacą minimalnie więcej.

Łączy się to również z bardzo interesującym zjawiskiem – dewaluacją patentów. W tym przypadku konkurencją dla blockchain jest cały system finansowy, rządy poszczególnych państw. Prawa patentowe nie mogą się mierzyć z siłą globalnych organizacji czy poszczególnych rządów. ElonMusk, twórca SpaceX, firmy, konceptu i technologii oraz szeregu innowacji umożliwiających powrót rakiet kosmicznych na ziemię i ponowne ich wykorzystanie, powiedział że nie opatentowuje swoich wynalazków i innowacji, bo jego konkurencją są rządy. W takiej sytuacji patenty przed niczym nie chronią. Podobnie dla blockchain konkurencją jest globalny system finansowy i stojące za nim władze państw.

Blockchain nie jest ostateczną odpowiedzią ludzkości na pytanie o zdecentralizowany system finansowy, obejmujący swoim zasięgiem wszystkich, niezależnym od rządów państw, instytucji finansowych, banków, pośredników i giełd.  

Wydaje się, że obecny poziom zaawansowania blockchain, kryptowalut, innowacji na nich opartych, pozwala myśleć, że jako ludzkość jesteśmy na dobrej drodze do stworzenia niezależnego systemu finansowego.

Programowalny, otwarty charakter technologii blockchain pozwoli całkowicie przebudować sektor finansowy. A nawet więcej – niektóre jego elementy nadzorczo-rozliczeniowe będą zbędne. Procesy handlowe, wymiany informacji staną się przejrzyste i szybsze oraz znacznie tańsze, bez kosztów ponoszonych na utrzymanie całego systemu finansowego na świecie. Instytucje zaufania publicznego – banki, giełdy i pośrednicy transakcji finansowych również widzą w nim ogromny potencjał, ale i zagrożenie dla status quo.

Blockchain otworzy nowe rynki dla instytucji finansowych, ale również zmieni ich status. Jeśli sektor finansowy nie zdąży w porę się przeobrazić, w miejsce podmiotów niedostosowanych do nowych realiów wejdą nowe organizacje i to nie tylko z szybko rozwijającej się branży Fintech.

Zapraszam do lektury pełnego artykułu – link

 

Powiązane artykuły:

– Tylko Bóg potrafi policzyć równie szybko, czyli świat komputerów kwantowych

Blockchain – święty Graal systemu finansowgo?

Co to jest blockchain? Wszystko co trzeba o nim wiedzieć

Blockchain ma potencjał do wzruszenia podstawowych filarów naszego społeczeństwa

 

Skomentuj

12 comments

  1. Jacek Krasko

    bardzo się zgadzam. Tyle, że najpierw rynek musi nauczyć się adaptować te rozwiązania efektywnie. Jak uczy doświadczenie czasem ciężko to ogarnąć nawet na poziomie biznesu

  2. Zwierzak

    Generalnie fajnie patrzeć na raporty oceniające różne technologie. Co z tego że rozwój tego rynku jest obiecujący ??? Obecnie mamy wyzwania globalne. Np. Zmiany klimatu i ograniczenia zużycia surowców i energii oraz zmniejszenie emisji co2. Jestem za podejściem gdzie dowolna technologia zweryfikowana jest w modelu, który wskaże jak generuje korzyści biznesowe i klimatyczne … A nie tylko biznesowe. Nadto produkcja dowolnych urządzeń zużywa nam zasoby i energię, których mamy coraz mniej 🙁 Więc paradoksalnie rozwój i potencjał każdej technologi stoi w sprzeczności z wieloma kontekstami w tym np. ryzyk dot. Climate Change.