Dzień Dobry. To pan jeszcze jest człowiekiem?

Prądy intelektualne, które towarzyszą rozwojowi współczesnej technologii, są równie fascynujące, co ona sama. Pogląd, że ludzkość staje u progu wielkiego przełomu upowszechnia się i brzmi coraz mniej fantastycznie. Na czym miałby on polegać?

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
blog Are you still human Norbert Biedrzycki

Sztuczna Inteligencja dla wielu z nas jest wielką obietnicą. Lepszego, łatwiejszego, dłuższego życia. Może nawet czegoś więcej. Rewolucja technologiczna, która dzisiaj się rozgrywa na naszych oczach to: technologie machine learning, deep learning oraz cognitive computing (czyli w skrócie maszyny potrafiące same uczyć się na własnych błędach, czy ze wzorców z wielkich baz danych), inteligentna technologia w naszym codziennym życiu: autonomiczne pojazdy i Internet Rzeczy (z jego funkcją połączeń urządzeń w jeden, inteligentny organizm). Niezwykle istotne są też zwielokrotnione możliwości obliczeniowe komputerów działających w oparciu o skomplikowane algorytmy i sieci neuronowe (rozpoznawanie języka naturalnego, nawiązywanie głosowej interakcji z człowiekiem, analiza danych o różnym charakterze). Wszystko to pozwala na działanie na przykład inteligentnych asystentów głosowych, którzy często przybierają formę empatycznych doradców, powszechną automatyzacja procesów biznesowych, robotyzację czy spopularyzowanie rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości.

To wszystko brzmi imponująco i sugeruje jakościową zmianę naszego codziennego życia. Wyrafinowana technologia stopniowo przekształca nie tylko modele biznesowe, czy narzędzia nauki, ale staje się integralną częścią naszego codziennego życia. Ze smartfonami w dłoniach, naszymi wirtualnymi „wersjami” samych siebie w Internecie, integrujemy się z powiększającym się cyfrowym, wirtualnym kosmosem. Czy ten postępujący proces technicyzacji naszej egzystencji może wpłynąć na naszą konstrukcję biologiczną czy duchowo – intelektualną? Czy proces autonomizacji Sztucznej Inteligencji będzie postępował? A jeśli tak, to co to miałoby oznaczać dla naszej gatunkowej świadomości? Czy stajemy u progu egzystencjalnego przełomu? Niektórzy naukowcy twierdzą, że tak –  że przemiany, jakie się dokonują, mają charakter ewolucyjny, przy czym teraz – w procesie ewolucji gatunku ludzkiego – podstawową rolę odgrywa nowoczesna technologia.

 

Kosmiczne połączenie mózgów

Pamiętam do dzisiaj pytanie, które zadał mi kolega w pierwszej klasie liceum. Słuchaj, jak myślisz, co czuła małpa, ta pierwsza małpa, która stała się pierwszym człowiekiem?

Rozbawiło mnie to do łez, ale mimo mocno humorystycznej formy, zawierało w sobie przecież filozoficzny ładunek. Przypomniałem je sobie niedawno, w trakcie lektury tekstu opublikowanego na stronie futurism.com. W artykule „Humanity is about to transition to evolution by intelligent direction” autor wyraża przekonanie, że rozwój ewolucyjny gatunku ludzkiego wkroczył w nowy etap. „Wierzę, że zmierzamy do kolejnego kroku ewolucyjnego i narodzin czegoś, co nazywam “metainteligencją”. W przyszłości będziemy wszyscy silnie ze sobą związani, nasze mózgi będą ze sobą połączone. Stanie się to możliwe, dzięki dzieleniu się myślami, wiedzą, działaniami, a technologiczną podstawą tego procesu będzie CHMURA”.

Autor, zapowiadając transformację ludzkości i jej przejście do innego poziomu egzystencji, wymienia czynniki, które będą napędzały ten proces:

  • globalny dostęp do sieci,
  • stworzenie interfejsu, który będzie połączeniem mózgu z urządzeniami technologicznymi,
  • postępujący rozwój Sztucznej Inteligencji i podbój kosmosu.

 

Internet to kapitał

Pierwszy element tego procesu już w dużej mierze powstał. Podłączenie wszystkich ludzi do globalnej sieci internetowej staje się faktem i jest to kwestia najbliższych lat, by każdy mieszkaniec naszej planety mógł mieć do niej pełen dostęp. Oznacza to dla nas możliwości komunikacyjne i nieograniczone korzystanie z cyfrowych danych, produktów, usług i treści. Jeszcze nigdy w historii ludzkości nie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem tak powszechnym i w istocie demokratycznym. Dzięki „okablowaniu” naszej planety każdy z nas czy już teraz, czy wkrótce będzie mógł korzystać z całego globalnego, intelektualnego i kulturowego dorobku ludzkości. Być może dostęp do wysokiej jakości treści będzie odpłatny i dostępny tylko dla niektórych z nas. Ale i tak w ogólnym rozrachunku całą ludzkość na tym skorzysta. Jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy tak dużych możliwości korzystania z każdej stworzonej przez nas wartości intelektualnej. Ten nieograniczony dostęp do wiedzy, towarów i usług może transformować egzystencję ku lepszemu – jeśli zgodzimy się z tezą, że wzrost wiedzy i dostęp do nowych informacji ma znaczenie z punktu widzenia procesów ewolucyjnych.

Globalny Internet w ciągu zaledwie dwudziestu lat przyczynił się do stworzenia globalnej gospodarki z jej nowymi modelami biznesowych i narzędziami czy platformami komunikacji. A kosmicznych rozmiarów, zbiór swobodnie przepływających danych (big data) staje się powoli solidną, technologiczną, nienaruszalną podstawę dla tejże gospodarki. Każdy, czy prawie każdy z nas, dzięki globalnej sieci i narzędziom w niej dostępnym, może oferować dowolną wartość biznesową czy społeczną i poszukiwać klientów, którzy byliby nią zainteresowani. Internet jak żaden inny wynalazek ludzkości, przyczynił się więc do zniesienia barier w procesie rozwoju cywilizacyjnego i ekonomicznego. O ile w latach 90 rozpoczęła się rewolucja internetowa, której konsekwencje trwają do dzisiaj, to rewolucją XXI wieku jest zaistnienie Sztucznej Inteligencji we wszystkich sferach naszego życia. Obie zmieniają nasze życie w stopniu poważnym.

 

Mózg to część interfejsu

Drugim czynnikiem, na który zwrócił uwagę autor wspomnianego artykułu, jest idea interfejsu będącego bezpośrednim połączeniem ludzkiego mózgu z komputerem. Dla wielu znawców fantastyki naukowej jest to temat znany i występuje od lat jako popularny motyw w popkulturze i literaturze. Zapoczątkował ją pisarz William Gibson w książce „Neuromancer”.

 

Pic1 Neuromancer Norbert Biedrzycki

Neuromancer by William Gibson – Pierwsza edycja z 1984 roku

 

Ale to, co przez długi czas było zaledwie owocem wyobraźni artystów i futurologów, staje się faktem. Na poziomie kontaktu fizycznego z komputerem, ciągle używamy dłoni i tu nie zmienia się nic od kilkudziesięciu lat. Przemianą, która może byćznacząca – dla efektywności, oszczędności czasu, a nawet dla poczucia, że jesteśmy bliżej treści, które tworzymy, może byćskonstruowanie interfejsu, który umożliwiałby bezpośrednie przekazywanie impulsów (myśli, poleceń) z naszego mózgu do komputera. Doniesienia o tym, że laboratoria badawcze pracują nad stworzeniem szerokopasmowych połączeń między światem cyfrowym, a korą mózgową nie brzmią dzisiaj, aż tak sensacyjnie. Przykładem działań zmierzających do realizacji tej idei jest projekt Neuralink stworzony przez Elona Muska, który w jego ramach inwestuje miliony dolarów w badania nad coraz lepszą i bardziej efektywną relacją ludzki mózg – maszyna.

Posłużę się tu jeszcze przykładem amerykańskiej firmy Kernel. W swoich inicjatywach badawczych koncentruje się ona na rozwiązaniach medycznych, które mają prowadzić do zrozumienia działania ludzkiego mózgu. Założyciel firmy, Brian Johnson wyraża nadzieję, że pewnego dnia uda się dokonać „powiększenia” ludzkiego mózgu, tak aby uczynić nas mądrzejszymi i zdrowszymi. Dzisiaj naukowcy z Kernela pracują nad oprogramowaniem, które pozwoli łagodzić skutki chorób neurologicznych, takich jak epilepsja, czy choroba Alzheimera.

Docelowo jednak interesuje ich możliwość umieszczania chipa w ludzkim mózgu, który z kolei pozwoliłby na podłączanie nas do chmury. Efektem byłoby zwiększenie pojemności naszej pamięci i wzmocnienie naszych funkcji poznawczych do niewyobrażalnych granic. De facto mielibyśmy dzięki temu możliwość łączenia się z innymi ludzkimi mózgami tak, jak dzisiaj możemy komunikować się z komputerami czy telefonami należącymi do innych osób. Tym samym mielibyśmy bezpośredni wgląd we wszystkie treści stworzone w całej naszej ludzkiej historii i do treści które są tworzone na bieżąco w procesie intelektualnym.

Komputer z dyskami pamięci i w zasadzie jakiekolwiek zewnętrzne urządzenie, przestałoby być potrzebne. Ciągle to brzmi niczym fantastyczna utopia, ale pytanie, czy możliwe jest wszczepienie chipów do ludzkiego ciała, według Johnsona przestało już być aktualne, bo odpowiedź jest twierdząca. Teraz liczy się tylko pytanie – kiedy to nastąpi. A jeśli tak się stanie, czy to oznacza początek i faktyczne narodziny jakiejś kosmicznej, nieznanej nam dotąd metainteligencji? Sama wizja jest wielce sugestywna, ale jej konsekwencje trudno sobie ciągle wyobrazić. Jednak gdyby pokusić się o jakikolwiek komentarz, to sądzę, że korzystanie z zasobów wiedzy całej ludzkości przez każdego z nas, sięganie po dowolną informację w ciągu sekundy, musiałoby oznaczać potężny postęp i narodziny czegoś, co autor wspomnianego artykułu nazywa „metainteligencją”.

 

Ojcowie Sztucznej inteligencji

Ważne, by pamiętać, że marzenia założyciela firmy Kernel mają swoje historyczne i intelektualne tło. Technologia ostatnich trzydziestu lat, jej nieprawdopodobne przyspieszenie i marzenia, które się z nią wiążą, to również barwna historia wizjonerów, którzy od lat przecierają szlaki dla takich ludzi jak Johnson.

Dzięki sztucznej inteligencji mamy szansę znacznie przyśpieszyć proces ewolucji i być może zjednoczyć się z maszyną. Dzisiaj, póki co, ta integracja polega na coraz lepszym, angażującym wszystkie zmysły kontakcie użytkownika z komputerem i błyskawicznie rosnących zdolnościach obliczeniowych maszyn. Komputer IBM Watson już dzisiaj pracuje dla medycyny, dokonując analizy miliardów danych w ciągu kilku minut, co byłoby niemożliwe bez algorytmów opartych o sieci neuronowe (machine learning) i niemożliwe do wykonania dla personelu medycznego i naukowego korzystającego z tradycyjnych komputerów.

Działanie tej maszyny to dowód na to, jak zwiększają się nasze możliwości poznawcze jako gatunku, które mogą wpływać na naszą kondycję psychofizyczną. W opracowaniu dotyczącym przyszłości sztucznej inteligencji, McKinsey Global Institute obrazuje, jak może ewoluować diagnostyka medyczna w ciągu najbliższych lat. Coś, co wkrótce będzie banalnym zespołem czynności i technicznych operacji, dzisiaj jeszcze wydaje się niedostępnym, wręcz fantastycznym komfortem. Takie właśnieprocesy w codziennym funkcjonowaniu będą miały kolosalny wpływ na ludzką kondycję.

Andrew Ng, niegdyś jeden z kluczowych specjalistów chińskiej firmy technologicznej Baidu, powiedział: „100 lat temu elektryczność zmieniała kolejne gałęzie przemysłu, jedna po drugiej. To samo uczyni z przemysłem sztuczna inteligencja”.

 

Pic2 Andrew Ng

Andrew Ng while giving this talk. Link

 

Zejdźmy na ziemię

Sztuczna inteligencja, wspierana przez ciągle rozwijane modele deep learning finansowana przez takie firmy, jak Google, Facebook, IBM, Samsung i Alibaba, będzie się coraz szybciej, wręcz wykładniczo, rozwijać. Łączna “metainteligencja” (zarówno sztuczna, jak i ludzka) może być największym czynnikiem sukcesu zarówno firm, jak i narodów. Z tego powodu, obok startującego “wyścigu zbrojeń” w sztucznej inteligencji, wkrótce zobaczymy wyścig ukierunkowany na zwiększenie ogólnej ludzkiej inteligencji na poziomie całych krajów.

Krytycy idei metainteligencji, a szerzej całego zjawiska, jakim jest integracja ludzi z maszynami, pozbawiają nas jednak złudzeń. Wielu sceptycznych przedstawicieli świata medycyny twierdzi, że nie potrafimy jeszcze dokładnie zrozumieć, jak pracuje ludzki mózg i jak radzi sobie on z wieloma zadaniami. Nie wiemy do końca, na czym polega przechowywanie w nim informacji, które możemy później sobie przypominać. Obliczenia dokonywane w mózgu stanowią dla nas ciągle tajemnice, a chipy jak dotąd wszczepiano w mózgi szczurów, sprawdzając ich wpływ na polepszanie się procesów pamięciowych. I dlatego podłączenie nas do chmury tak, by każdy z nas mógł korzystać intelektualnego dorobku wszystkich ludzi, będzie jeszcze długo niemożliwe. Trudno więc chyba jednoznacznie stwierdzić, że jesteśmy na drodze do zyskiwania „metainteligencji”. Osobiście jednak nie rezygnowałbym z poglądu, że skoro procesy ewolucyjne się nie zakończyły, możliwe staje się łączenie coraz zaawansowanej technologii z ludzkim ciałem. Myślę, że jako gatunek homo sapiens – po prostu zmieniamy się w przyspieszonym tempie.

.    .    .

Cytowane prace

Peter H. Diamandis, Humanity is about to transition to “Evolution by Intelligent Direction”, Futurism.com, link, 2017.

Willam Gibson, Neuromancer, 1984.

Chantal Da Silva, Elon Musk startup ‘to spend £100m’ linking human brains to computers, Independent, link, 2017.

Jacques Bughin, Eric Hazan, Sree Ramaswamy, Tera Allas, Peter Dahlström, Nicolaus Henke, Monica Trench, Artificial Intelligence The next Digital Frontier, McKinsey Global Institute, link, 2017.

Andrew Ng while giving this talk, Youtube, link, 2017.

Shana Lynch, Andrew Ng: Why AI Is the New Electricity, Insights by Stanford Business, link, 2017.

.    .    .

Powiązane artykuły

– Kto zyska a kto straci na rewolucji cyfrowej?

Kiedy przestaniemy być biologicznymi ludźmi?

Sztuczna inteligencja to nowa elektryczność

Roboty czekają na sędziów

– Tylko Bóg potrafi policzyć równie szybko, czyli świat komputerów kwantowych

Machine Learning. Komputery nie są już niemowlętami

Nowy gracz na sportowej arenie: Big Data

 

 

Skomentuj

9 comments

  1. Andrzej_Ko

    Czasy z książek i filmów science fiction kiedy to otaczając nas cyborgi i roboty zbliżają się nieubłaganie. Ciekawe jak daleko jesteśmy się posunąć w cyborgizacji naszych ciał? A potem umysłów?

    • Norbert Biedrzycki  

      Sadzę że ludzkość może posunąć się bardzo daleko. Ciekawość, chęć ulepszenia siebie, osiąganie i przekraczanie limitów. Jest takie Chińskie przekleństwo “obyś żył w ciekawych czasach”

  2. CzarekZ23

    Ta technologia może też działać w drugą stronę gdy cybernetyzacja oznaczać będzie kontrolę każdego ludzkiego ruchu albo przynajmniej monitorowanie.

  3. MJarosz99

    Zrobiło się groźnie. AI może przyśpieszyć innowacie. Szczególnie w dużych organizacjach. Niektóre duże organizacje typu korporacja od pewnego czasu zdają sobie sprawę, że są zbyt nieefektywne i przytłoczone biurokracją, żeby móc być innowacyjnymi. Jakakolwiek zmiana w skostniałych organizacjach trwa długo ze względów na dużą inercję organizacji. Korporacje radzą sobie w ten sposób, że zakładają startup jako osobną firmę powiązaną prawnie z korporacją.

  4. DCzaj

    “Zachipowanie” społeczeństw z nieograniczonym dostępem do wiedzy I doświadzeń całej ludzkości utrudni, jeśli nie uniemożliwi kontrolowanie “mas”. Watpię, żeby rzady nie obawiały się utraty możliwości manipulacji i kontroli nagle “oświeconych” i uświadomionych mas ludzi