Mecenas sztuczna inteligencja. Jak maszyny zmienią prawo

AI jest w stanie wywrócić do góry nogami najsilniejsze systemy prawne. A stanie się tak, jeśli świat prawniczy nie uświadomi sobie, że im szybciej zaczniemy pisać od nowa kodeksy, tym lepiej dla nas wszystkich.

Podziel się

facebook twitter google+ linkedin email
Mecenas sztuczna inteligencja maszyny prawo Norbert Biedrzycki

Mój artykuł opublikowany w Business Insider dnia 2 luty 2019.

Rzeczywistość często wymyka się intelektualistom, politykom i ekonomistom, gdy zaczyna gwałtownie przyśpieszać, zostawiając wszystkich w tyle. Podobnie mają dziś prawnicy, którzy przeglądają kodeksy. Muszą oni zapewne widzieć, że wiele sytuacji, które wynikają z wprowadzenia do naszego życia maszyn, robotów, komputerów czy algorytmów nie jest w ogóle przewidziana przez prawodawstwo.

Nie są to już (i tym bardziej nie będą) odosobnione przypadki, w których sędzia czy adwokat nie znajdzie oparcia w dotychczas zapisanych paragrafach. Sztuczna inteligencja jest w stanie wywrócić do góry nogami najsilniejsze systemy prawne. A stanie się tak, jeśli świat prawniczy nie uświadomi sobie, że im szybciej zaczniemy pisać od nowa kodeksy, tym lepiej dla nas wszystkich.

Kwestie te są w kontekście sztucznej inteligencji palące, trudne i często wręcz niezdefiniowane. Wskażę na kilka obszarów, które są szczególnie wrażliwe z punktu widzenia prawodawstwa. Prawodawstwa, które musi w końcu zmierzyć się faktem, że będzie coraz częściej orzekać o sztucznych mózgach.

Prawo dla sztucznej inteligencji

Jedna z bardziej popularnych opinii dotyczących wpływu sztucznej inteligencji na nasze życie dotyczy kwestii pracy. Doniesienia o tym, że roboty zastąpią nas w fabrykach i biurach budzą emocje. “Zwolnią mnie niedługo, bo robot będzie ich kosztował 10 razy mniej ode mnie, nie będzie krzyczał o podwyżkę i niepotrzebna mu emerytura” – takich głosów może przybywać w czasach zapowiadanej rewolucji przemysłowej 4.0. Argument, że likwidowane stanowiska będą zastępowanymi nowymi miejscami pracy, jest jak na razie słabo słyszalny.

W mocno zautomatyzowanej Korei Południowej na 10 000 zatrudnionych w przemyśle przetwórczym przypada już 437 robotów. W Japonii jest ich 323, w Niemczech 232. Właśnie w Niemczech praca robota w przemyśle motoryzacyjnym kosztuje pracodawcę 5 – 8 Euro, podczas gdy pracownik na tym samym stanowisku zarabia 35-40 Euro.

Robotyzacja dotyczy wielu innych dziedzin, takich jak: medycyna, marketing, media, usługi informatyczne, a nawet prawo. W międzynarodowej agencji prasowej Associated Press ok. 20 procent tekstów o charakterze depesz i raportów pisanych jest przez aplikacje. Jakością nie ustępują już tekstom pisanym przez dziennikarzy.

blog Are you still human Norbert Biedrzycki

Robotyka a rynek pracy

O tym, że automatyzacja wpłynie znacznie na politykę zatrudnienia, wiedzą też pracownicy domów mediowych, w których dane liczbowe mają kluczowe znaczenie (z tego typu danymi maszyny radzą sobie doskonale). Ba, robotów w pracy może obawiać się też branża prawnicza.

Jak podaje brytyjski “The Guardian”, inteligentny algorytm został wykorzystany do pracy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Program znalazł w analizowanych raportach szereg danych, które następnie uporządkował w określone wzorce. Następnie, na ich podstawie potrafił przewidzieć wynik dotyczący konkretnych przypadków ludzkich, z dokładnością do 79 proc. Jak podaje tygodnik, dziesiątki tysięcy miejsc pracy w angielskim sektorze prawnym zostanie zautomatyzowane w ciągu następnych 20 lat.

Patrząc chłodnym okiem na problem robotyzacji i automatyzacji, wydaje się, że działania legislacyjne dotyczące rynków pracy muszą być podejmowane wyjątkowo szybko, a prawo pracy czeka sporo ważnych i trudnych rozstrzygnięć. Prawnicy zajmujący się tą dziedziną twierdzą, że współczesne kodeksy są już w zasadzie przestarzałe i nie nadążają za rzeczywistością.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Czy prawo pracy ma regulować odsetek miejsc pracy, które w danej branży lub przedsiębiorstwie mają znajdować maszyny? Czy pracodawca będzie miał prawo redukować personel ludzki bez ograniczeń, na rzecz maszyn? Czy normy efektywności, cele do realizacji będą takie same dla maszyny i człowieka? Czy maszyna będzie mogła pełnić obowiązki kierownicze? Czy mam prawo odmówić wykonania polecenia służbowego, jeśli wiem, że wygenerowane jest przez maszynę? Kto będzie ponosił odpowiedzialność za potencjalne szkody wyrządzone przez maszynę – programista, szef działu, właściciel firmy? Czy rządy będą miały obowiązek decydowania o tym, które branże i w jaki sposób, będą chronione przed nadmierną robotyzacją?

Myślę, że prawnicy zajmujący się już dzisiaj przemysłem 4.0, czyli przemysłem z postępującą społeczną integracją ludzi i maszyn, mogą pewnie liczyć na nadliczbowe godziny w swoich kancelariach.

Littler Mendelson P.C., jedna z największych kancelarii na świecie specjalizujących się w prawie pracy, ma wydzielony w swoim obrębie zespół zajmujący się robotyką i sztuczną inteligencją. Krótko mówiąc, procesy legislacyjne na tym obszarze będą się dynamicznie rozwijać, a przewaga rynków opartych na taniej sile roboczej będzie topnieć wraz z rozwojem procesu robotyzacji i automatyzacji.

Artificial intelligence is new electricity Norbert Biedrzycki

Kwestie prawne dotyczące prawa autorskiego będą się komplikować wraz z postępującą obecnością algorytmów na rynku usług medialnych, jak i w całym Internecie.

Twórcy – pisarze, muzycy, dziennikarze – muszą się przygotować na czasy, w których obecność kreatywnych maszyn – z ich zdolnością do tworzenia tekstów, utworów muzycznych, scenariuszy, a nawet obrazów czy zdjęć – będzie faktem. Pytania dotyczące statusu dzieła i twórcy są w tym kontekście coraz bardziej skomplikowane, a prawo autorskie wielu krajów 

Niedawno świat obiegła informacja o decyzji Facebooka o usunięciu algorytmów, które zaczęły posługiwać się własnym, doskonalonym – niezależnie od programistów – językiem. Ten mechanizm samodoskonalenia się programu, wykorzystujący techniki deep learning, które umożliwiają programom komputerowym proces samodzielnego uczenia się, może nieść za sobą wiele konsekwencji natury prawnej.

Jeśli bot powołany do tego, by obsługiwać klientów zadających pytania, będzie potrafił tworzyć samodzielnie treści – kto będzie za nie odpowiadał? Czy jeśli jakiekolwiek treści generowane przez maszyny wprowadzą mnie w błąd, doprowadzą do trwałych uszczerbków na zdrowiu, czy przyniosą szkody dla mojego biznesu, to kogo mogę pozwać w procesie sądowym? Jak będziemy traktować plagiaty dzieł ludzi, które stworzą inteligentne urządzenia? Czy nabywając dzieło, przykładowo: obraz, będę musiał konfrontować się z rozmytym pojęciem oryginalności, wątpliwościami dotyczącymi tego, kto jest jego autorem?

Pełny artykuł do przeczytania pod tym linkiem.

Powiązane artykuły:

– Maszyna cię nie przytuli, ale … wysłucha i coś doradzi

– Czy maszyny odróżniają dobro od zła?

– Tylko Bóg potrafi policzyć równie szybko, czyli świat komputerów kwantowych

– Machine Learning. Komputery nie są już niemowlętami

– W jaki sposób maszyny rozumują

Skomentuj

13 comments

  1. Alibaba

    Zawsze przekonany byłem i jestem, że AI bez procesu nauki maszyny czy jakiegoś innego tworu nie powstanie. Jedynie co można robić to starać się przyspieszyć ten proces by nie zachodził tak wolno jak u cżłowieka..

    Z drugiej strony jak już się taką AI wychoduje to może będzie można ją najzwyczajniej skopiować….no chyba, że powstanie coś poza liczbami 😀

  2. Tomek Doman

    AI obejmuje coraz to nowe obszary, organizacje będą potrzebowały wiedzy i umiejętności, których zwykle brakuje specjalistom od analizy danych i AI. Dlatego też, pracownicy, którzy rozumieją, jak przygotować dane w taki sposób, żeby sztuczna inteligencja mogła je optymalnie wykorzystać, będą kluczowi dla firm

  3. TomaszKik

    Postaw się na miejscu producenta. Jak robisz produkt na sprzedaż, to w Twoim interesie jest zrobić go tak aby po okresie gwarancji się zepsuł i klient musiał zapłacić za nowy. Jak robisz produkt, który udostępniasz w ramach abonamentu to w Twoim interesie jest zrobić go tak aby był nie do zajechania, aby klient płacić Ci za niego jak najdłużej, a Ty abyś nie musiał ponosić kosztów naprawy. To jedno, drugie to milenialsi bardziej cenią wolny czas dla siebie niż tyranie w nadgodzinach. Mniej pracy to mniej pieniędzy. Mniej pieniędzy to szukanie oszczędności. Więcej czasu wolnego to więcej czasu na rozkminy, np. skoro mam kupić samochód i jeździć nim 1h dziennie, to może lepiej go kupić z kimś na spółkę aby był używany więcej? Wcześniej te pomysły stosowały firmy do optymalizacji procesu produkcji. Maszyna nie pracuje to maszyna nie zarabia, a kosztowała kilka milionów i utrzymanie kosztuje nie mało nawet jak stoi nieużywana. Jeżeli firmie brakuje własnych zleceń produkcyjnych, to przyjmują z zewnątrz.

  4. CzarekZ23

    AI pracuje w oparciu o przetwarzanie masy danych. Niektóre z nich należy urządzeniom po prostu dostarczyć. W przyszłości będą potrzebni pracownicy, których jedynym zadaniem będzie gromadzenie danych, po to by móc nimi „nakarmić” maszyny czy wszelkiego rodzaju urządzenia operujące w oparciu o duże zbiory rozmaitych informacji.

    • Norbert Biedrzycki  

      According to McKinsey Global Institute, Europe could see growth up to 20% on average by 2030, if it scales up efforts in digital and AI